Wygraj misia Kamisia i zestaw przypraw firmy Kamis (zakończony)


Kochani ! Zapraszam na szybki konkurs, w którym do wygrania miś Kamiś wraz z zestawem przypraw firmy Kamis.

Wygraj misia Kamisia i zestaw przypraw firmy Kamis

Zadanie jest proste 🙂 Wystarczy w komentarzu pod postem konkursowym kreatywnie odpowiedzieć na pytanie:

Jak radzicie sobie z przedświątecznym stresem?

Na wasze odpowiedzi czekam do 19.12.2015 r do godziny 23:59. I nie zapomnijcie polubić strony na facebooku 😉

Powodzenia 🙂



REGULAMIN KONKURSU

„Wygraj misia Kamisia i zestaw przypraw firmy Kamis”

na blogu oryginalnysmak.pl

§ 1. Konkurs

1. Konkurs, o którym mowa w niniejszym regulaminie jest skierowany do osób fizycznych, będących konsumentami w rozumieniu art. 22 ustawy kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.), przebywające na terenie Rzeczpospolitej Polskiej (zwanych dalej „Uczestnikami”).

§ 2. Organizator Konkursu

1. Organizatorem Konkursu jest blog oryginalnysmak.pl , zwana dalej „Organizatorem”.

2. Fundatorem nagród w konkursie jest blog oryginalnysmak.pl

3. Przed wzięciem udziału w Konkursie każdy Uczestnik powinien zapoznać się z Regulaminem. Udział w Konkursie będzie równoznaczny z akceptacją Regulaminu

4. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie oryginalnysmak.pl

§ 3. Zasady konkursu

1. Konkurs odbywa się na na blogu oryginalnysmak.pl. Konkurs skierowany jest do osób fizycznych, które w dniu jego rozpoczęcia ukończyły 18 lat i posiadają pełną zdolność do czynności prawnych.

2. W czasie konkursu uczestnicy wykonują zadanie polegające na kreatywnej odpowiedzi: Jak radzicie sobie z przedświątecznym stresem?, odpowiedź publikując w komentarzu pod postem konkursowym.

3. Każdy użytkownik może dodać kilka komentarzy.

4. Konkurs trwa od 14.12.2015 r do 19.12.2015 r do godziny 23:59

5. Zgłoszenie konkursowe odbywa się poprzez dodanie komentarza z odpowiedzią pod wpisem „Wygraj misia Kamisia i zestaw przypraw firmy Kamis”.

6. Nagrodą w konkursie jest: Miś Kamiś wraz z zestawem przypraw firmy Kamis (chili 15 g, papryka słodka 22 g, pieprz czarny mielony 22 g, pieprz ziołowy 16,5 g, kurkuma mielona 20 g, czosnek granulowany 22 g, ziele angielskie 16,5 g, zioła prowansalskie 11 g.)

§ 4. Rozstrzygnięcie konkursu i zasady przyznawana nagród

1. Spośród wszystkich nadesłanych prac Autor Bloga wybierze jedną najciekawszą odpowiedź.

2. Ocena dokonywana przez Autora Bloga w kontekście przydzielenia nagrody będzie całkowicie subiektywna.

3.Wyłonienie laureata przez Autora Bloga nastąpi 20.12.2015 r

4. Uczestnik, który wygrał nagrodę zostanie poinformowany przez Autora bloga poprzez wiadomość e-mail oraz poprzez umieszczenie imienia wraz z jego odpowiedzią we wpisie rozstrzygającym konkurs.

5. W przypadku, gdy zdobywcą Nagrody będzie jakakolwiek osoba, która nie spełnia warunków wskazanych w niniejszym Regulaminie, osoba taka traci prawa do nagrody.
§ 5. Rozstrzygnięcie konkursu i zasady przyznawana nagród

1. Organizator oświadcza, że nagrody są zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych na zasadzie art. 21 ust. 1 pkt. 68 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r.
o podatku dochodowym od osób fizycznych.

2. Nagrody w Konkursie nie podlegają wymianie na inne nagrody oraz na ekwiwalent pieniężny.

3. Nagroda zostanie przesłana przez Organizatora pocztą.
§6. Dane osobowe

1. Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celach związanych z Konkursem, to jest jego organizacją i przeprowadzaniem. Po zakończeniu konkursy wszystkie dane uczestników zostaną usunięte.

2. Podanie przez uczestników konkursu danych osobowych ma charakter dobrowolny. Uczestnikom przysługuje prawo wglądu w ich dane osobowe, prawo ich poprawiania, prawo żądania usunięcia tych danych, a także prawo zgłoszenia sprzeciwu co do ich przetwarzania.

§7. Reklamacje

1. Wszelkie reklamacje czy uwagi dotyczące sposobu przeprowadzenia konkursu lub jego organizacji Uczestnicy mogą zgłaszać do dnia 19.12.2015 r na adres e-mail: ada@oryginalnysmak.pl.

2. Wszelkie reklamacje, czy uwagi zgłoszone przez Uczestników w sposób określony w punkcie poprzedzającym będą rozwiązywane i rozstrzygane przez Organizatora w terminie 30 dni od daty ich doręczenia.
§8. Postanowienia końcowe

1. Komentarze są moderowane. Organizator zastrzega sobie prawo nie dopuszczenia komentarzy, których treść jest niezgodna z prawem lub dobrym smakiem.

2. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany Regulaminu w postaci przedłużenia czasu trwania Konkursu, bądź zwiększenia puli nagród.

3. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne problemy techniczne, mające wpływ na wypełnienie warunków uczestnictwa w Konkursie.

4. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowe dane podane przez Uczestnika, w szczególności za zmianę danych osobowych uniemożliwiającą odszukanie Uczestnika, któremu przyznano nagrodę.

5. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości wynikające z wadliwości działania łączy internetowych, funkcjonowanie sieci lub systemu Uczestnika Konkursu.

6. W sprawach nieuregulowanych w niniejszym regulaminie zastosowanie będą miały przepisy prawa polskiego

Zapisz


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

112 komentarzy do “Wygraj misia Kamisia i zestaw przypraw firmy Kamis (zakończony)

  • Daria

    Mówię sobie, że to nie pierwsze święta i nie ostatnie! Świat się nie zawali jak zrobię jedno ciasto mniej, albo nie posprzątam w piwnicy. Święta są raz w roku i najważniejsze, aby spędzić je w miłym towarzystwie, nie wypominając sobie tego, co złe, ale wspominając to, co najlepsze. Ciepło drugiego człowieka jest lepsze niż smak domowego ciasta. Pewnie, że ciasto dobre, ale jak się nie zdąży to można je kupić, a miłości nie kupię.

  • Aneta Kalisz

    Jak radzę sobie ze przedświątecznym stresem?
    – Myję i doprowadzam do blasku najpierw okna, potem siebie (podczas SPA we własnej łazience).
    – Zjadam to, co ugotowałam i upiekłam. (jakąś część zostawiam na wigilię)
    – Znalazłam sobie przystojnego pomocnika (męża)

    Zero stresu, same przyjemności! 🙂

  • Anna K-G

    Gdy dopada mnie stres…włączam głośno radio, biorę do ręki odkurzacz, ścierkę, płyn do szyb z ręcznikami papierowymi resztę akcesoriów i zaczynam jazdę na miotle. Wysprzątanie 240m domu pozwala rozładować emocje i oddalić stres. Gdy stres odpuści, idę do kuchni i zaczynam gotować coś smacznego, wtedy wiem, że pozbędę się go bez reszty i jestem gotowa do działań wszelakich;)

  • Malwina Rycerz

    Z przedświątecznym stresem radzę sobie w bardzo prosty sposób.. rozdzielam pracę na etapy 🙂 porządki po kolei.. okna, łazienka, kuchnia, pokoje.. itd 🙂 Gotowanie Bigosik robi mąż 🙂 Pierożki z kapustą i grzybami robimy wspólnie więc szybciej i raźniej 😀 korzystamy ze sprawdzonych przepisów na dania i ciasta, używamy sprawdzonych przypraw.. bo w tym szczególnym czasie eksperymenty to kiepski pomysł.. ma być pysznie jak zawsze 😛

  • Marta Górska

    Tyle już Świąt przeżyłam , że na stres się uodporniłam. Żadnych eksperymentów , stare sprawdzone przepisy i sukces gotowy

    • Jedynaczek

      Stres w te święta? To się zdarza.
      I dosięga gospodarza.
      I dosięga także gości
      generując gniew i złości.
      To się ciasto nie dopiecze
      stare brudy się wywlecze
      to na czas się nie dojedzie
      i nie będzie na obiedzie.
      No i starym obyczajem
      tylko płakać pozostaje.
      Na to tylko jedna rada
      co ją słyszę od sąsiada
      człek to mądry choć nie stary
      i nie lubi truć gitary
      mówi do mnie stres to bzdury
      potem strutyś i ponury
      przecież święta raz do roku
      dodaj chłopie im uroku
      niech przez okres przygotowań
      sprzątań, pieczeń i gotowań
      uśmiech na twej twarzy gości
      on potrafi zdziałać cuda
      rozganiając stres i złości.

  • Chmurka.Niepochmurna

    Przepis na walkę z przedświątecznym stresem mam prosty, niewymagający dużego wkładu czasu, zasobów finansowych, zmysłu estetycznego, ani – na dobrą sprawę – nawet dobrej koordynacji ruchów. Gdy już moja lista zadań do wykonania wykracza poza kartkę A4, klnę siarczyście (tylko raz!), stawiam na stół magnetofon (tak, tak, w duchu retro-rozrywek, bez smartfonów i tabletów), włączam CD z muzyką typu „Bollywood”, najlepiej disco (sąsiedzi w tym momencie rwą z rozpaczy włosy z głowy lub sięgają po wiertarę) i zaczynam pląsać. Jeśli dorwę po drodze jakiegoś domownika, niczym tornado wciągam go do tanów. Pomaga. Rozładowuje. Rozśmiesza. Polecam!

  • Kasia

    Najlepszym sposobem aby zwalczyć niepotrzebny świąteczny stres jest :

    – wyjście na spacer, spotkać się z przyjaciółmi nie przytłaczać się siedząc w domu
    – pójść pobiegać to najlepszy znany od lat sposób aby nie dopadł cię żaden problem
    – nie przejmować się, to najlepsza rada, rób wszystko spokojnie nie spiesząc się. 🙂

  • Alberta

    Przy fibrek kawce i ciastku spokojnie wszystko zorganizować ułożyć ,obowiązki podzielić i bez stresu Święta i przygotowanie do nich maja być radością i satysfakcją wielką pomoc mam.od Dzieci które kochają przygotowania do świat.

  • karolina

    Świąteczny stres…. jest coś takiego?? Po pierwsze to nie są moje pierwsze i ostatnie święta…robię tylko sprawdzone potrawy..nie zostawiam wszystkiego na ostatnia chwilę ..jestem z rodziną i wszystko robimy wspólnie …rozdzielam obowiązki i cieszę się świętami.W moim domu nie ma stresu …jest kolejna przygoda i radość z bycia razem.

  • Olga

    Włączam relaksującą muzykę, zapalam pachnące świece i wskakuję do wanny z pianą o zapachu kokosa i mandarynki i dzięki temu, przenoszę się do egzotycznego kraju i z każda chwilą, czuję się jak w raju.

  • Paweł B.

    Stres? Przygotowania do świąt to magia! Nie zostawiam nic na ostatnią chwilę, uzupełniam się z rodziną w zakresie zakupów i gotowania. A samo gotowanie? Wyłącznie sprawdzone, rodzinne przepisy i prawdziwe i dobre przyprawy do nich!

  • Renata G. de Oliveira

    Ja tam się nie chwalę, ja nie mam stresu wcale!
    Jest spokój i radocha, że zaraz choinka,
    słodycze, karp, szynka,
    prezenty, gwiazdeczki, wina buteleczki,
    goście uśmiechnięci, prześliczne Anioły,
    biały obrus, sianko
    no i …. nie ma szkoły!!!

  • Daria

    A ja i owszem troszkę się stresuję
    np: dlatego czy mężowi dobrze koszulę wyprasuje,
    czy potrawy stworzone moją własną ręką
    zasmakują rodzinie i nie będą udręką?
    czy prezent pod choinką kupiłam trafiony
    i czy każdy z moich gości wyjdzie zadowolony?
    Dlatego wszystko szykuje najlepiej jak umiem
    a przed przyjściem gości kieliszkiem domowego trunku się ujmuję;)

  • Ewelina

    z przedswiatecznym stresem radze sobie tworzac wiersze o choince mikołaju prezentach idekorując pachnące przyprawami korzennymi firmy kamis pierniczki

  • Marzena

    Nic tak nie koi nerwów jak muzyka!!! Wszystkie szlagiery włączane na full i robota sama się robi. No i świadomość że święta to radość a nie spinka.

  • Katarzyna

    Mój sposób na przedświąteczny stres jest bardzo prosty-odpuszczam sobie i nie staram się niczego udowodnić. Nie jestem perfekcyjną panią domu, kurz za szafą w gościnnym pokoju nie spędza mi snu z powiek i nie sprawia, że moi bliscy są nie szczęśliwi. W domu nie mieszkam sama, część obowiązków przejmują inni domownicy, a w przygotowaniu świąt maja udział wszyscy. Bo wszyscy chcemy mieć czysto w domu, a stół suto zastawiony.

  • Anusia

    Po całodniowych przygotowaniach siadam wieczorem z ukochaną książką i kawą i patrzę jak mój mąż oddaje się reszcie domowych obowiązków 🙂 To sprawia mi największą przyjemność 🙂

  • Sandra

    Do przygotowań świątecznych ubieram moje rogi renifera, które momentalnie rozładowują stres oraz wszystkie napięcia przedświąteczne.

  • Krzysztof W.

    Po prostu zatrzymuję się na chwilę aby wziąć głęboki oddech i zrobić plan. Jak dzielić się świętami, u kogo Wigilia, u kogo pozostałe święta. Kto jaką przygotowuje potrawę, bo w ten sposób dzielimy i koszty i czas, a jeśli nie można czegoś przygotować to można zamówić. Zapytam też wprost członków rodziny o to co chcieliby dostać na święta, wtedy sprawię im prezent zgodnie z prawdziwą potrzebą i uniknę stresu związanego z niepewnością i rozczarowaniem. Na droższe prezenty można się wspólnie złożyć z pozostałymi członkami rodziny.

  • Oluś

    Gdy mnie stres nagle dopada,
    biegnę szybko do sąsiada,
    by pożyczyć trochę mąki,
    albo jadę do Biedronki.

    Gdy znów nerwy dopadają,
    bo wnet goście się zjawiają,
    szybko wszystko na stół kładę
    i podjadam czekoladę! :))

  • Baloo13

    Gdy przed Świętami towarzyszy mi stres i zbędne napięcie – biorę głęboki wdech i odwracam się na pięcie!
    Schodzę z drogi tym, którzy mnie wkurzają – przecież Święta cudowną atmosferę mają!
    Wychodzę na świeże powietrze, które kocham jak dziurę w starym swetrze;-)
    Patrzę na domy, które się mienią światełkami , a których po Świętach nie będzie już z nami…
    To wszystko sprawia, że do mnie dociera, że bezstresowa winna być przedświąteczna atmosfera.
    Na koniec tulę Męża i Dziecko całuję – za to, że ich mam Bogu gdzieś dziękuję!

  • Mateusz

    Aby zredukować stres związany ze Świętami warto wypróbować kilka sprawdzonych metod. Jedną z nich jest kreowanie pozytywnych myśli. W sytuacjach, w których odczuwamy stres możemy spróbować przywołać do siebie pozytywne wspomnienia związane ze Świętami, dzieciństwo pełne prezentów i radości, udane spotkania z bliskimi lub inne dobre, pozytywne momenty związane z Bożym Narodzeniem. Jeśli na przykład dekorujemy choinkę i nagle pojawiają się w naszych głowach myśli dotyczące tego, ile rzeczy jeszcze trzeba kupić, co trzeba zrobić, jaki ogrom pracy związanej ze Świętami nas czeka, spróbujmy przypomnieć sobie moment ubierania choinki w dzieciństwie, cieszyć się obecnością bliskich i nie martwić się przez moment.

  • Grażyna

    Święta dla mnie nie są stresujące. Wszystko zależy od dobrej organizacji a mianowicie:
    -prezenty zaczynam kupować kilka miesięcy wcześniej
    -mieszkanie sprzątam na bieżąco więc przed świętami pozostaje mi jedynie jego kosmetyka
    Zostaje mi jedynie dekoracja świąteczna oraz przygotowanie świątecznych potraw, co dla mnie stanowi przyjemność. Kuchnia jest moim królestwem więc tam też czuję się dobrze. Niektóre potrawy szykuję kilka dni wcześniej np.piernik, pieczone mięsa, makowce. Wieczór przed Wigilią rezerwuję dla siebie, aby oddać się wyjątkowym zabiegom kosmetycznym. W dobry świąteczny nastrój wprowadza mnie towarzysząca mi muzyka z kolędami.

  • Daniel

    ja mam niezawodny sposób na świąteczną gorączkę i przedświąteczny stres idę do pracy i wyrabiam nadgodziny wracam do domu najpóźniej jak się tylko da, a wszystkie przedświąteczne sprawy zostawiam żonie(bo i tak wszystko musi zrobić po swojemu). a taka miła niespodzianka wynagrodziłaby jej trud:-)

  • zuzia

    Robię sobie gorącą herbatę, włączam sobie świąteczne melodie i po 15 min jestem spokojna, zrelaksowana i gotowa do działania 🙂 PS mega uspokaja zapach świeżo upieczonych pierników 🙂

  • rafcik

    Jak uniknąć świątecznego stresu?
    Nie dać się zwariować.Nie muszą być perfekcyjne,ważne,że jesteśmy razem.
    1.Prezenty mam już gotowe w listopadzie.
    2.Mieszkanie sprzątam na bieżąco.
    3.Na wieczerzę każdy przynosi wybraną wcześniej potrawę.
    4.O swój wygląd dbam przez cały rok.
    Zatem powinniśmy tylko cieszyć się, że kolejny raz jesteśmy blisko siebie

  • DomiQa

    Przede wszystkim nie daję się zwariować – oczywiście chcemy wszystko jak najlepiej przygotować, posprzątać, upiec, ustroić dom – ale to nie jest aż tak bardzo istotne w Bożym Narodzeniu. Ważne jest to, że spędzimy ten świąteczny czas w gronie naszej rodziny i przyjaciół, wśród rozmów, wspomnień, śmiechu czy nawet kilku uronionych łez. Czy w takiej sytuacji tak ważne jest to, że nie umyłyśmy wszystkich okien czy nie zdążyłyśmy upiec sernika? Nie wydaje mi się. Aby móc ze wszystkim na spokojnie zdążyć, przedświąteczne prace rozplanowuję już na początku grudnia. Ponadto staram się każdego dnia, nawet tego najbardziej zabieganego, wynaleźć chociaż chwilę tylko i wyłącznie dla mnie. Nie potrzeba mi zbyt wiele do szczęścia – to może być zwykła kąpiel z olejkami zapachowymi, rozdział lub dwa książki czy nawet zwykłe 10 minut spędzone w fotelu z kubkiem gorącej herbaty. Takie chwile pozwalają mi oczyścić mój umysł i ukoić nerwy, jeśli coś danego dnia poszło nie tak. Na przedświąteczny stres mam jeszcze jeden sprawdzony sposób, a mianowicie oglądanie świątecznych filmów. Nic tak nie poprawia mojego humoru jak seans z „The Holiday” czy z „To właśnie miłość”. Dlatego też uważam, że do świąt i związanego z nimi zamieszania warto podejść ze stoickim spokojem – bo przecież pozytywne myślenie to połowa sukcesu! Nie dajmy się zwariować, a wszystko się uda 🙂

  • goska

    Ja tam nie mam stresu przed Światecznego bardzo lubie gotowac i kocham świeta.Wkuchni moge siedziec godzinami i sprawiac moim bliskim przyjemnosc w jedzeniu.Bardzo mnie cieszy jak im smakuje moje jedzenie.Od niedawna nawet zaczełam piec dla mojej rodzinki .KOcham ten stan kiedy swieta w domu mam moge gotowac i wariowac i z przyprawami kamis eksperymentowac

  • Madzia

    Gdy biorę się za porządki do Świąt sprzątam 4 godziny schodze z drabiny patrzę a tam znowu bałagan no ale po co się denerwować skoro mam cztery przecudowne Córeczki w wieku szkolnym i przedszkolnym to one sprawiają że Nie można się denerwować tylko cieszyć nawet z najmniejszej rzeczy. Zamiast się denerwować wolę najpierw pograć z dziewczynkami w grę a gdy idą spać mama sprząta i gotuje ☺😊

  • ANIA

    Stres przedświąteczny zawsze rozładowuje u mnie ubieranie choinki;)w tym roku na mojej choince znajduje się aż 200sztuk ozdób świątecznych 🙂 !!!

  • mollisia

    Stres przedświąteczny? Mam. Ale mam też dobry sposób.
    Końcem listopada siadam i rozpisuję sobie na kartce, co ma być zrobione. Potem określam, ile czasu zajmie mi przygotowanie danego podpunktu, czy mogę zrobić coś wcześniej. Wtedy na kalendarzu zaznaczam, kiedy co robię. Np. pierogi i uszka robię z dużym wyprzedzeniem i zamrażam surowe. Nie przesadzam z ilością. Nie staram się zrobić jak najwięcej, ale tyle, ile trzeba. U mnie w domu jemy „zbiorową” wigilię. Wcześniej każdy deklaruje, co przygotuje i to robi, a nie wszystko na raz, co na pewno ułatwia sprawę. Ciastami też się dzielimy. I warunek jest taki, że ma nie być całej dużej blachy (chyba, że ciasto jest b. cienkie) a objętość keksówki.
    Zakupy też robię z wyprzedzeniem – jeśli mogę (dotyczy to tych produktów, które mogą długo poczekać). Sam fakt uporządkowania organizacji Świąt uspokaja.
    I najważniejsze, nie robię nic, kiedy dziecko już śpi (czyli u mnie po 21). Na jeden dzień przed Świętami „wynajmuję” babcię i będąc sama w domu sprzątam cały dzień i mam to z głowy.
    A wieczorami przygotowuję grzane piwo korzenne (teraz 0% lub na mieszance soku jabłkowego i pomarańczowego) lub grzaniec dla siebie i męża. Czasem fundujemy sobie korzenną gorącą czekoladę. Odpoczywamy przy dobrym filmie. Albo biorę kąpiel. Staram się cieszyć tym przedświątecznym czasem… trwa przecież tak krótko, że szkoda czasu na stres! 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  • Monika

    Po pierwsze nie stresujmy się, ponieważ życie na co dzień jest wystarczająco stresujące.
    Jeśli mimo wszystko stres dopada:
    – idę na długi spacer, dotleniam szare komórki,
    – po spacerze kawa i ciacho – to zawsze działa,
    – inny wariant spacer z zakupami – małe przyjemności !!!

  • Mama Anka

    Walka ze stresem przedświątecznym,
    Jest moim problemem odwiecznym!
    Kupuje, planuje, szykuje, gotuje,
    Kiedyś przez to zwariuje!
    Jednak w tym roku Mąż mój wspaniały,
    Kupił mi prezent wprost doskonały!
    Zestaw pojemniczków na przyprawy,
    Bym w szybkim gotowaniu nabrała wprawy!
    Ułatwił więc świąteczne gotowanie,
    Bym odegnała się stresowanie!
    Idealnym prezentem do mych pojemników,
    Będzie zapełnienie tych przyprawników!
    Przez przyprawy w konkursie wygranym,
    Z moim Kamisem tak ukochanym!

  • aneta

    Ja z przedświątecznym stresem sobie radzę w ten sposób że podchodzę do przeciwności losu z humorem , wystarczy się tylko uśmiechnąć 🙂 Zarówno w natłoku spraw przedświątecznych jak i w trakcie samych świąt pamiętam o tym że wskazana jest umiarkowana aktywność fizyczna. Nawet półgodzinny spacer jest skuteczny w redukowaniu stresu . Staram się dobrze rozplanować sobie czas i obowiązki i obowiązkowo włączam swoją ulubioną muzykę , zmniejsza to u mnie napięcie i stres 🙂

  • Ania

    Moja metoda szybka,miła i przyjemna gdy wszyscy wychodzą z domu ja rano jadę na 2 godziny na siłownię i saunę,gwarantuje ze późniejszą biegania po domu sprzątanie,prasowanie itp idzie w nastroju wesołym i szybciutko

  • Darek

    Witam mam na Imię Darek a ze stresem walczę medytacją , treningiem sztuk walki
    trenuje kilka styli od Karate po rózne odmiany Kung Fu.
    słuchanie muzyki Rock , Metal uspakaja mnie również dobre kino np komedia sensacja spotkanie z kumplami. Lubie też upiec jakieś ciasto.

  • szeptus5

    Święta w tym roku będą wspaniałe i szalone ale nic a nic się nie stresuje bo to jest niepotrzebne czy to ważne czy posprzątamy czy kupimy furę żarcia z czego połowa jest niepotrzebna.W tym roku jest z nami nowy członek rodziny nasza córeczka więc nie szaleje tylko ciesze się byciem rodzicem odpuszczam i tyle tak jest najlepiej bo co to za rok nie ma świąt czy co luz ludzie luz bez szału:)

  • Gosia

    W moim przypadku sposobem w pokonaniu przedświątecznego stresu jest przede wszystkim opanowanie chaosu. Tydzień wcześniej zasiadam wygodnie i planuję, planuję, planuję,,, Mąż zawsze się uśmiecha kiedy widzi moje kilometrowe zwoje papieru na których roi się od potrzebnych zakupów, listach z zaplanowanym menu, propozycjach prezentów dla najbliższych.W mojej rodzinie jestem królową organizacji. Dzięki temu unikam wielu nieprzyjemnych trać i mogę cieszyć się z nadchodzących świąt… Stres najbardziej dopada mnie w momencie kiedy przypominam sobie o odwiedzinach ukochanej teściowej, ale po zrobieniu testu białej rękawiczki w mieszkaniu oddycham z ulgą, robię swoją ulubioną kawę, wcinam pierniczka i czekam na Boże Narodzenie…

  • Paulina

    Przytulam się do mojego skarba i to daje mi więcej energii! Staram się wszystko zorganizować,aby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.Wieczorem po ciężkim dniu należy mi się relaks!

  • Katarzyna Balcewicz

    Święta, święta i po świętach, a ma mina jest zwiędnięta, a to przez moje sprzątanie, zmywanie, gotowanie i przyrządzanie. Jednak znam dobry sposób na odstresowanie, bo gdyby tak nie było, to po świętach wyglądałabym jak plama na ścianie. Prezenty kupuję w ciągu całego roku, stres mniejszy i nie ma w sklepie tłoku. Sprzątam porządnie raz w tygodniu…, bo często mam w domu gości, więc do brudu nie wypada zapraszać sąsiada. Gotowanie- trudna sprawa, pomaga mi moja najlepsza przyjaciółka-mama i to ona mnie odrestaurowuje, kiedy moja mina na twarzy coraz bardziej wędruje, a komórki buzują jak po alkoholu, więc włączam w głowie „STOP” i do boju!

  • Olka

    A czym tu się stresować? Święta to czas radości, miłości i „pełnego szczęśliwego brzuszka!”. Ale jeśli nadchodzi czas, gdy martwię się, że sobie z czymś nie poradzę albo nie zdąże upiec ‚dziesiątego’ ciasta to uspokaja mnie narzeczony, który co roku czuje świąteczny klimat i to on pomaga mi w spokoju przeżyć przygotowania do nich 🙂 najcześciej ja biorę się za porządki, on zawsze myje okna(zebym nie zmarzła w przeciągu) i jako cukiernik zawsze robi kilka ciast, a ja tradycyjnie piekę i lukruje pierniczki. Hm… Chyba nasz sposób na stres to wspólne sprzątanie i gotowanie 🙂

  • Monika

    Jak radzę sobie z przedświątecznym stresem? Oglądam świąteczne filmy, tam bohaterowie są zawsze spokojni, opanowani i bez stresu powolutku przygotowują wszystko na święta. I kiedy je tak oglądam to odrazu się odprężam i po każdym takim malutkim seansiku odrazu bez nerwów zabieram się do świątecznych przygotowań. I tak oto małymi kroczkami bez żadnego stresu a wręcz z uśmiechem na twarzy już mam prawie wszystko gotowe.

  • iwona

    Wszystko planuje już wcześniej wiec nie dopada mnie stres. Prezenty już mam zakupione na początku grudnia. Dania wigilijne ina 2 dni świąt zaplanowane i zapisane więc nie mam czego sie stresować

  • Magdalena Widz

    Traktuję przedświąteczny stres jak wroga i walczę z nim, on zostaje w tyle, a ja działam. Staram się o nim wcale nie myśleć. Skupiam uwagę na tym co najważniejsze, porządkach, zakupach i gotowaniu. Kiedy wpadam w wir przedświątecznego szaleństwa wypełniam wszystko z należytą starannością, lubię jak wszystko dopięte jest na ostatni guzik, tak jak to sobie zaplanowałam, a przedświąteczny stres sam znika, bo nie ma ze mną żadnych szans, kiedy w kuchni gary lecą to w jedną, lub drugą stronę.

  • sylwia

    By nie zwariować i uniknąć stresu przedświątecznego *nie będę wymyślać rymowanek ani opowieści poprostu nie zostawiam wszystkiego na ostatnia chwile Dobra organizacja to podstawa, i wtedy ja nie jestem zmęczona tylko mam sile cieszyć się świętami❄ .Po Wigilii zasiadamy przy cieplutkim kominku w blasku swiatelek i świec❇❄ ,w powietrzu czując delikatny zapach żywej jodly i cynamonu .Maz wyciąga skrzypce 🎻 i wszyscy kolędują popijając goraca herbatkę z imbirem.I tak w gronie rodzinnym czekamy na pasterkę. To mój sposób Wesołych Świat 🌠❇❄

  • anutka

    Przedświąteczny stres to jedna wielka ściema,
    nie wiem co to znaczy, ja go wcale nie mam,
    spokojnie przewracam kartki kalendarza,
    bo niezwykle rzadko wpadka mi się zdarza,
    czegoś tam zapomnę, albo coś przypalę,
    to normalna sprawa w przedświątecznym szale,
    to jeszcze nie powód, by rwać włosy z głowy,
    na stoicki spokój sposób mam gotowy,
    wszystko zaplanować i rozciągnąć w czasie,
    wtedy nie zginiemy w przygotowań masie,
    rozdzielić zadania, niech nikt się nie leni,
    wspólnego działania nie da się przecenić.
    Tak działając razem, z głową i powoli
    nie damy stresowi wziąć się do niewoli.
    Gdyby niefortunnie tak się jednak stało,
    że nerwy nam zjedzą nasze dzielne ciało
    złapmy pięć oddechów i pomyślmy o tym,
    że to są drobiazgi nie wielkie kłopoty
    i że już niebawem, bez śladu przeminą.
    A gdy zasiądziemy do stołu z rodziną,
    i echo kolędę po domu rozniesie
    nawet myśl nie przemknie o wcześniejszym o stresie.

  • Piotrek

    Stres? Włączam dobrą komedię np. wiadomości , fakty. Naoglądam się takich bzdur ,że od razu dochodzę do wniosku ,że święta to pikuś. Nie jestem stary ani młody ale na tyle długo żyje aby w ciągu tych wszystkich lat potrafić ogarnąć ten cały chaos .

  • Agnieszka łoza-Brydak

    Unikam supermarketów, gdzie panuje istne szaleństwo, piekę i dekoruje z dzieckiem pierniki (uspokaja), a inne obowiązki deleguję do pozostałych członków rodziny i wtedy nie muszę się stresować i ponsić odpowiedzialności jeżeli coś wyjdzie nie tak.

  • Ewelina

    stres to takie podłe coś
    przed świętami mam go dojść
    trzeba gada wziąć w obroty
    no i wylać ósme poty.
    Do roboty ostro ruszyć
    i już lepiej jest na duszy.
    Zrób makowce i serniki,
    uszka barszczyk i śledziki.
    i z rodzinka weź choinkę,
    ubierzecie ją w godzinkę.
    do wigilii zasiadacie,
    już bez stresu zajadacie.
    Jaki z tego morał macie ?
    na stres zajęcie drogi bracie
    pomóż żonie, matce, siostrze.
    i to życie świąteczne będzie całkiem radosne.

  • Monika

    Stres to taki wredny gość,
    którego w każde święta mam już dość.
    Gdy w me drzwi zagości,
    to z radości,
    dałabym mu tylko z karpia ości.
    Wszystko psuje i rozwala,
    a do tego Mi dowala.
    Nie da zrobić nic w spokoju i gdy tylko jest w pokoju
    nagle trzaski słychać z dala.
    Co się dzieje?
    To on wszystko rozwala.
    Więc gdy tylko słyszę jego krok,
    wołam męża i mam spokój.

  • Joasia

    Święta Bożego Narodzenia to niezwykły czas.
    Trwają przygotowania, bieg za prezentami i innymi ważnymi rzeczami.
    Czasami możemy czuć się zestresowani szybkim tempem przygotowań. Myślę, że jest na to sposób. Wystarczy zwolnić tempo i poczuć magię Świąt. Odstawić na bok codzienne problemy, sprawy czy pracę. Boże Narodzenie to rodzinny czas. Czas, w którym możemy pobyć wszyscy razem i cieszyć się tym co jest tu i teraz. Jest czas na rozmowy, śmiechy i zabawy. Jest czas na to, by pobyć razem przede wszystkim.
    Czas rodzinny to czas bezstresowy!
    Wesołych Świąt!

  • Anulaa89

    Gdy mnie dopadnie przedświąteczny stresik,
    Wskakuję szybko w mój ulubiony dresik,
    Odpalam z dysku jakiś super trening i wyciskam siódme poty,
    Odrzucając w dal głupoty.
    By pożegnać stresu skutki,
    Można też iść pobiegać na dystans nie krótki.
    Aby na chwilę od zgiełku przedświątecznego się oddalić
    Można też z książką przy kominku przysiąść,
    Tak na prawdę sposobów na odstresowanie mam z tysiąc.

  • Jola

    Z przedświątecznym stresem sobie nie radzę, bo ….go nie odczuwam. Najważniejsze, przecież jest to, by miło spędzić czas z rodziną, a nie to czy mam posprzątane we wszystkich szafkach.

  • Ewelina

    Drogi misiu kamisiu ty nasze zestresowane przygotowaniami świątecznymi serca pocieszasz
    a koszem przypraw który trzymasz w swej małej włochatej łapce podniebienia polaków raczysz

  • Borkowski Erwin

    Postanowiłem podzielić się moim osobistym sposobem na stres sam w sobie, a szczególnie skutecznym w całym tym świątecznym rozgardiaszem. Parę lat temu zrozumiałem, że żadnej sytuacji ani żadnej osobie nie można pozwolić na siebie wejść, toteż w sytuacjach tego gatunku stawiam na koncentrację, samodyscyplinę i uregulowanie oddechu. Pierwszy krok stanowi zrozumienie i koncentracja na zawiłej sytuacji, w której centrum w jakiś bliżej nieokreślony sposób się znalazłem. Następnie, choć banalnie, ale sprawdzone w wieloletnim użytkowaniu, jest to,że wciągam delikatnie powietrze nosem, a wydycham mocno ustami. Samodyscypliną i regularnym oddechem stawiam na swoim, bo chyba o to chodzi, żeby cokolwiek masz pod ręką wykorzystać w sytuacji, która nagle wyrasta przed tobą, no i stoi, i zalega. Koniec, końcem, ale wygrać trzeba i dalej iść się powinno.

  • Jadwiga

    Stres?Jaki stres?Przecież to sama przyjemność.Wszystko zaplanowane,rozłożone na raty,a niektóre potrawy,jak np. pierogi , czy uszka, już dawno zamrożone.W dzień Wigilii gotuję tylko zupę grzybową, smażę przygotowaną wcześniej rybę i piekę sernik, żeby był świeżutki.W południe ubieram stół i podkładam prezenty(też już dawno zapakowane) i o 16,00 rozpoczynamy świętowanie. Nie jestem zbyt zmęczona, ale za to uśmiechnięta i zadowolona z rodzinnego spotkania.
    Zdjęcie użytkownika Jadwiga Antonowicz-Osiecka.

  • Grażyna

    To proste – zamykam oczy i mocno przytulam się do ukochanego męża. Mój mąż ma umiejętność uspokajania mnie i wyciągania ze mnie wszystkich trosk. I już.

  • AneTa

    Na stres u nas pomaga dobry plan i organizacja. Dzielimy się obowiązkami i ustalamy kto kiedy i co. Dzięki temu każdy wie za co jest odpowiedzialny i nie ma że coś jest niezrobione, niedopilnowane. Nie ma wzajemnych pretensji, że kotś się obija a ktoś haruje. Zero stresu 🙂

  • julciap26

    Jak co roku przed świętami,
    Zmagam się z mymi stresami,
    Bo prezenty, bo zakupy,
    Bo sprzątanie mej chałupy,
    Bo gotować tyle muszę,
    W kuchni straszne są katusze,
    Sposób mam na stresy jednak,
    To córeczka moja jedna,
    Chwila z małą i po stresie,
    Tylko echo w dal go niesie,
    Córcia mała więc ją trzeba
    Mieć na oku, nie? to gleba,
    Się bawimy na dywanie,
    Niech bez stresów tak zostanie,
    A gdy tylko pomyślę o stresie,
    Zanim mnie stres wewnętrzny rozniesie,
    Córcia głosem Kaczora Donalda zagada,
    A ja się ze śmiechu wtedy pokładam,
    I nie ma rady, stresy idą sobie,
    A ja sobie myślę, później wszystko zrobię.

  • Dominika

    Dla mnie na przedświąteczny stres najlepszą metodą jest grzaniec, ciepłe kapcie, koc i świąteczna komedia romantyczna. Nic mnie tak bardzo nie uspokaja jak te rzeczy 🙂 Polecam!

  • Natalia

    Czas przedświąteczny, to dla mnie czas radości, oczekiwania na wyjątkowe chwile w gronie bliskich mi osób. Stres pojawia się tylko na chwilę, kiedy przygotowuję ciasto na pierniczki (czy wyjdą? czy będą smakowały?), ale i z tym sobie radzę słuchając świątecznych piosenek, które jeszcze bardziej wprawiają mnie w cudowny nastrój. Każdemu z Was życzę spokojnych, bezstresowych Świąt!!!

  • Marzenka

    Włączam radio w kuchni i słucham jedynki lub trójki. Samotność nie jest wskazana, bo gdy ktoś mi pomaga w przygotowaniu świątecznych potraw to napaja mnie odwaga a i przy okazji można porozmawiać i powspominać stare dobre czasy. Zakupy robię wieczorem bo wtedy w supermarketach trochę lżej a po co się przepychać, no chyba że chodzi o jakieś świeże rzeczy to wtedy trzeba postać w kolejce. Najlepiej to tłumaczyć w taki sposób że świąt nie mamy codziennie a przecież to jest czas wzmożonej pracy zwłaszcza w kuchni także jak coś robimy to dlatego że kochamy tych co będą siedzieli z nami przy stole – czyż nie jest to piękne! Wiele zależy od nas samych jak podchodzimy do wielu rzeczy i sytuacji czy z powagą czy z uśmiechem. Także podstawa to uśmiech i więcej dystansu. A co gdyby tych świąt nie było to byśmy tęsknili za tych przepychem, robieniem zakupów, rodziną a tak jak się nastawimy że święta to przecież piękny czas będziemy w stanie unieść wiele rzeczy.

  • Patryk

    Witam. Dla mnie najlepszym sposobem na ten cały przedświąteczny stres jest długi spacer z psami. W dniach związanych z przygotowaniami do świąt,robienie zakupów,prezentów itp. wiadomo pieniążków moze troche ubyc, a co się z tym wiąże stres czy uda sie wszystko załatwić na czas. Ja wlasnie w takie dni polecam każdemu z was wyjść na długi spacer z waszymi czworonoznymi przyjacielami,dla nich tez to bedzie super okazja do ogrzania się,jezeli nie jest im dane siedziec sobie w domu na kanapie, tylko w budzie. Moj Misio oraz Puszek uwielbiają takie spacery,a takze mi wtedy jest lżej na sercu,poniewaz nie musze sie przez ten czas zamartwiac sprawami związanymi z przygotowaniami świątecznymi.

    Wesołych Świąt:)
    Pozdrawiam Patryk

  • Agnieszka

    Jeśli chodzi o pytanie jak radzę sobie z przedświątecznym stresem moja odpowiedz brzmi tak że ja poprostu się nie stresuję jestem zupełnie wyluzowana, lubię tylko co nie co przy sprzataniu puscic sobie jakąs miłą kolęde która kojarzy mi sie ze świętami odrazu nabieram chęci na świąteczne porządki i jestem zupełnie wyluzowana . To że czasem postoi się w kolejce w wybranym sklepie dośc długo nie jest to oczywiscie dla mnie żadnem stres czy problem to przecież coroczna tradycja przedświąteczna 🙂

  • IZABELA

    najlepsza metoda na stres przedświąteczny,
    to wyobrazić sobie czas świąt wesoły, bajeczny,
    pomyśleć, że już niebawem najważniejsze ponad wszystko,
    będzie wesoło „domowe ognisko”
    czas z rodziną wspólnie spędzony,
    który od dawna był wymarzony,
    noi do tego – nie ukrywamy,
    że najlepsze kąski ze stołu podjadamy.

  • AZARIA

    Gdy świąteczny stres mnie dopada
    Grzane winko mi się nada
    Jak pierniczków smak poczuje
    Bardzo mnie to podbuduje
    Że świąteczny nadszedł czas
    Czas radości każdej z nas
    Stres więc potem szybko zmyka
    I drzwi za sobą zamyka …:)

  • stereo2000

    Ja zamykam się w szafie i czekam aż zaczną strzelać fajerwerki.To będzie znak że Świąteczny stres mam już za sobą i mogę spokojne wyjść i delektować się spokojem:)

  • Magdalenka

    Wystarczy, że pomyślę, że wszystko to co robię ,robię z serca dla ukochanej osoby, dla jej szczęścia, uśmiechu i radosnego spojrzenia i wtedy cały stres znika… Życzę wszystkim dużo miłości 😉

  • Maja Anna

    Oczywiście polubiłam fanpage’a! A teraz moja odpowiedź…

    Choć wydaje się, że przedświąteczny stres to sprawa tak banalna…
    Każdego on nachodzi! To rzecz jest naturalna!
    Jak radzić sobie z tym okropnym nikczemnikiem?
    Gotując, śpiewam kolędy nad każdym smakołykiem.
    Powiem tak – każda słowa STRES litera
    przyjemny sposób na relaks w sobie zawiera!
    S – STAĆ w pachnącej kuchni, aromatem się rozkoszować
    T – TELEFONOWAĆ do przyjaciół, troszeczkę poplotkować
    R – RADOŚĆ dawania czuć, wyobraź sobie uśmiech bliskich kupując prezenty
    E – ENERGII moc dodaje Ci świadomość, że to w końcu jest dzień święty!
    S – SZALENIE lubię święta, stres nie zabierze tej euforii

    Wszystkiego najlepszego kochani! Zanurzcie się w „in excelsis Glorii” 🙂

  • Alicja

    Najlepsza metoda na radzenie sobie ze stresem jest wyładowanie emocji, zmęczenie się 🙂 ja najchętniej sprzątam, robię co powinnam pierwsze zrobić a następnie udaje się na długi wyczerpujacy spacer bądź intensywny trening

  • Henryka Z

    stress, jak ja to mówię przedświąteczna streska gorsza niż depeska, ale sposób na to musi być, bo Święta reklamacji nie przyjmują, przybywają z godnością, sprowadzają gości więc elegancko i zastawnie musi być. Też by nie dać się stresowi, zaufałam KAMISOWI i nie zawiodłam się. Kawa z ekspresu z dodatkiem kardamonu czy wanilii, cynamonu lub gożdzików i po krzyku. Jestem taka orzeźwiona, że robotę wręcz pokonam szybciej niźli spodziewałam się. Bo ten KAMIS, moi mili, to nie tylko potrawy przyprawia nam, że ich smak zniewala nas, on potrafi dużo więcej, dał mi jakby cztery ręce zamiast dwóch i robota poszła w ruch. Ktoś tu mówi mi o stresie, to ja pytam „a słyszałaś o KAMISie?”, no to spróbuj i przekonaj się, jaka moc w KAMISie kryje się.

  • Dawid

    Z przedświątecznym stresem radzę sobie tak, że zaczynam robić wszystko wcześniej powoli na spokojnie. Zaczynając od porządków, następnie zakupy które można zrobić wcześniej robie przed tym świątecznym bum. Staram się zachować spokój, nie szaleć z zakupami żeby po świętach nie mieć kolejnego stresu związanego z brakiem pieniędzy.

  • Marcin

    Kombinacja cieplego, futrzanego kota i kubka cieplego grzanca. Grzaniec jednoczesnie koi nerwy jak i rozgrzwa od wewnatrz, pomagajac sie zrelaksowac i poukladac mysli. A kot… Coz moze byc bardziej odtresowujacego od kota? Kota, ktory polozy sie na kolanach i zacznie mruczec? O gestym, zimowym futrze, ktorego glaskanie to czysta przyjemnosc. I to kojace mruczenie… Podobno jest to zwiazane z infradzwiekami, ktore kot emituje mruczac. Najlepsze polaczenie 😀

  • Alicja

    Mój sposób na przedświąteczny stres to wprowadzanie wesołej atmosfery wraz z moimi bliskimi. Nawet jeśli coś się przypali, potłucze lub przesoli, każdy z nas stara się obrócić sytuację w żart:) Najlepiej też wmówić sobie, że Święta to dni takie jak każde inne. Szybko przyjdą, szybko miną, a grunt to pozostawić sobie cudowne wspomnienia 🙂

  • paulina

    Przedświąteczny stres to w naszej rodzinie rzadkość, bo obowiązki są rozdzielanie między całą rodzinę. Jednak w mojej pamięci na zawsze pozostaną przygotowania świąteczne sprzed sześciu lat. Był to dla nas wyjątkowo pechowy czas, bo z każdej strony napotykalismy nieprzewidziane trudności. Apogeum nastąpiło wieczorem dzień przed Wigilią. Dopiero co skończyliśmy ubierać choinkę gdy tata zauważył, że stojak jest lekko nadłamany z jednej strony. Uznał jednak, że nie jest to na tyle duża szkoda by mogła w jakikolwiek sposób zaszkodzić naszemu drzewku. Zabraliśmy się więc za dekorowanie drzewek stojących przed domem gdy nagle usłyszeliśmy hałas dobiegają cy z domu. W salonie zastalismy okropny widok. Nasza choinka leżała na podłodze a wokół niej pełno szkła ze stłuczonych bombek. W koncie natomiast siedział przestraszony kociakowi. Po dziś dzień nie wiemy czy miał on swój udział w tym zdarzeniu czy po prostu znalazł się w złym miejscu o złej porze. Wtedy poziom naszego przedświąteczne go stresu znacznie wzrósł. Dzień przed Wigilią mieliśmy olbrzymią choinkę na której smutne wisiały bombki którym udało się przetrwać. Najmłodsza siostra zaczęła płakać a reszta rodziny posmutniala. Wtedy mama stwierdziła, że najlepiej będzie usiąść i wypić herbatkę. Wtedy też wpadliśmy na pomysł zrobienia własnoręcznie ozdób. Chociaż siedzieliśmy do pozna w nocy to i tak byliśmy bardzo szczęśliwi ze możemy razem siedzieć i tworzyć własne ozdoby, które nie były tak piękne jak bombki ,przekazywane w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie, to dla nas były dowodem, że jesteśmy w stanie sobie poradzić ze wszystkim. Podsumowując na przedświąteczny stres najlepsza jest herbatka i oczywiście kochająca się rodzina.

  • Anka

    Z przedświątecznym stresem radzę sobie raczej dobrze, porządki zaczynamy z mamą wcześniej, później pieczemy ciasta i gotujemy potrawy z przyprawami Kamis :). Stres rozładowujemy podjadaniem pierników i piciem gorącej czekolady, pomaga też świąteczna muzyka, która wprowadza nas w miły nastrój i łagodzi nerwy. Ale najlepszym sposobem na mój stres przed świąteczny jest wsparcie i pomóc mamuśki, gdy jest obok już prawie niczym się nie denerwuję .

  • Karola P.

    W przedświątecznym biegu zdarzeń
    oddać lubię się w mych marzeń
    ręce, które uspokoją,
    dadzą radę niepokojom
    i do tego mi radośnie
    przywołają myśl o wiośnie
    nadchodzącej, potem lecie…
    Obie pory lubię przecież!
    Jednak tuż, tuż przed Świętami,
    wszyscy żeśmy zabiegani:
    tu zakupy, tam pieczenie,
    tam znów inne kucharzenie,
    a do tego i sprzątanie…
    Głowy prawie że urwanie…
    W takich chwilach lubię sobie
    przy muzyce (nawet w głowie)
    nucić coś ulubionego –
    wtedy mogę na całego
    sprzątać cały dom i nawet
    nie odczuję zmęczeń… Kawę
    potem robię i odpływam
    choć na chwilę, nie ukrywam,
    bo energii mi dodaje,
    kiedy dom na głowie staje.
    A po kawie znowu mogę
    stanąć prosto noga w nogę,
    ruszyć dzielnie do działania,
    potraw przygotowywania,
    lecz stopniowo, razem z planem,
    który mówi, że jest panem
    pilnującym mego czasu
    i bez zbędnego hałasu –
    z nim się musi wszystko udać
    i nie myślę już o trudach.
    A tym bardziej, gdy gotowe
    mam już wszystko – smaczne, zdrowe,
    to już stres jest całkiem w cieniu…
    Ja już myślę o jedzeniu! 🙂

  • Ajakos

    Stres? Przygotowania do świat Bożego Narodzenia to dla mnie jedna z najprzyjemniejszych rzeczy. Uszka, barszcz, pierogi, karp, choinka. To tradycja, spełnienie marzeń, przygotowania do jedynego, takiego dnia w roku.

  • Paulinka020591

    Stres ehh to coś potrafi zepsuć wszystko dlatego ja mam na niego patent.
    Od 1 grudnia każdego dnia zjadam kawałek gorzkiej czekolady z pomarańczą co zdecydowania sprawia, że jestem weselsza i spokojniejsza.
    Każdego dnia chodzę na spacer z moimi córkami co sprawia, że jestem bardziej wyluzowana.
    1 grudnia powiesiłam w pokoju lampki i zaświecam je gdy tylko zaczyna robić się ciemno za oknem. To sprawia, że stres mnie nie dopada.
    A kiedy zaczynam się stresować zbliżającymi się świętami przypominam sobie, że nie jest to w życiu najważniejsze. W życiu nie jest najważniejsze idealnie wysprzątane mieszkanie, elegancka mama z gromadką ślicznych i mądrych dzieci, bogate prezenty czy masa smakołyków tylko najważniejsze jest zdrowie – zdrowie dzieci i ich rodziców. Wszystkim życzę WESOŁYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT I DOCEŃCIE CO MACIE BO JA DOCENIAM I KAŻDEGO DNIA DZIĘKUJE ZA TO CO MAM:) buziaczki

  • Iwona

    Tłumaczę sobie, że do Wigilii na obcasach i w pięknych strojach oraz przy mnóstwie potraw zasiada się na Sadybie u Lubiczów, jeśli jest się postacią grającą w Klanie i ma się do pomocy Panią Stasię.
    Doskonale zdaję sobie sprawę, że wiele rzeczy jest przekoloryzowanych.
    Sklepy wypryskane cynamonowymi sprayami, jeszcze milsze niż zwykle kasjerki i milion produktów, które są niezbędne do przeżycia – podobno. Staram się sobie wszystko wypośrodkować. Staram się, ale nie do przesady. Stawiam na czas spędzony z rodziną, a nie na to czy piernik jest idealnie równy, skoro jest pyszny.

  • Justka

    Mam tyle zajęć na uczelni, że nie mam kiedy się stresować 😀 Dopiero 23 wolne, więc przy sprzątaniu nie będzie kiedy myśleć o stresie.

  • AnnaH

    U mnie będzie krótko, zwięźle i na temat:
    Mój sposób na stres przedświąteczny to spakowanie Męża z dzieckiem do Rodziców.
    Wtedy otwieram swoje ulubione wino i dekoruję upieczone prędzej pierniki! Połączenie przyjemnego z pożytecznym

  • Nikola Lach

    Jak sobie radzimy z przedświątecznym stresem ? My sobie z nie radzimy! To oczywiście był żart bo radzimy sobie doskonale. Zaczynamy powoli przygotowywać potrawy : uszka, pierogi , makowiec itp. Dom już kilka dni temu został doprowadzony do ładu i porządku. Wszystko ( prawie ) gotowe. Nikt nie może doczekać się wigilii ani prezentów. Wszystko jak na razie idzie po naszej myśli. Choinka ubrana została dzisiaj rano w pierniki, cukierki , czekoladki, bombki i wszystkie inne dekoracje. Na pewno się wyrobimy 😉

  • Aleksandra

    W okresie przedświątecznego stresu najlepiej na mnie działa świeżo upieczony makowiec i pierniczki, których zapach rozchodzi się po świątecznym domu. Nie wyobrażam sobie świąt bez pierniczków – ich smak i zapach to właśnie aromat ciepłej, rodzinnej atmosfery bliskości. Śmieszne kształty – renifera z odłamanym nosem, choinki z grzywą na czubku, gwiazdki bardziej przypominającej słonko…wprawiają mnie w wyśmienity nastrój, bo wiem, że dzieciaki włożyły mnóstwo serca w ich wykrojenie. Dodatkowo, przyprawy do piernika podnoszą poziom moich endorfin do maksymalnych limitów, dlatego nie zdarzyły się jeszcze święta, podczas których nie tryskałabym dobrym humorem. A to wszystko dzięki pierniczkom!

  • Jacek

    Jaki stresssss……najważniejszy jest luzik i dobre nastawienie. W moim przypadku wystarczy robić to co moja kochana Małgosia zarządzi….kupić choinkę…przystroić i oświetlić świątecznie pokoje i drzewka przed domkiem, umyć drzwi…odkurzyć. rozpalić w kominku i zająć się małym Krzysiem. W ostatniej chwili zrobić zapomniane zakupy – jeżeli o czymś zapomnieliśmy lub zabrakło i nie przeszkadzać w kuchni.
    Pozdrawiam

  • klaudusia19022004

    Z przedświątecznym stresem radze sobie bardzo dobrze oddaję się w wir pracy sprzątam wszystkie zakątki domu ,piekę ciasta i pierniczki . Oczywiście mam pomocników ( trójke dzieci i męża). Chodż ja stresu prawie nie mam bo czym tu się stresować.

  • Barbara

    Boże Narodzenie to czas poświęcony rodzinie, a nie porządkom, gotowaniu i drogim prezentom. Nawet jeśli będzie kilka potraw mniej, posprzątanie nieco mniej dokładnie, to prawdziwy cud jest wtedy, gdy potrafimy ze sobą rozmawiać i radować się z czasu spędzonego we własnym gronie. Nie stresuję się-po prostu nigdy nic nie zostawiam na ostatnią godzinę. Wcześniej planuję sobie zakres czynności na kolejne dni. Dzielę też obowiązki między domowników i wszystko jest w porządku

  • Magdalena

    Przedświąteczny stres ? Dla mnie to pojęcie obce,
    ponieważ lubię gotować, piec pierniki i makowce.
    To czas radości, bo nareszcie zjeżdża się cała rodzina,
    a gdy już usiądziemy wspólnie przy stole zabawa się zaczyna.
    Dzielimy się opłatkiem, jemy pyszne dania
    nie ma miejsca na smutek i słowa narzekania.

  • batonzo

    A dlaczego miałabym mieć stres z powodu świąt ? Przecież je kocham. Przygotowuję wszystko wg planu i cieszę się, że są coraz bliżej. Sprzątam, gotuję, piękę. To wszystko sprawia mi radość, bo prowadzi do kilku dni spędzonych w spokoju, bez telefonów i gonitwy. Nie przeszkadza mi nawet ta wiosenna zima. Przespaceruję się wtedy na działkę i odpocznę w ciszy. Kocham światełka, świeczki, lampki, kolędy i tony filmów z Mikołajem w roli głównej. Choć raz w roku wierzę w dobroć, cuda i miłość. To przecież nikogo nie może zestresować.

  • madzialena

    Czas Świąt Bożego Narodzenia jest bardzo stresujący, szczególnie dla osób, które przygotowują wigilię dla dużej rodziny, tak jak ja. Ale zanim zasiądziemy do tej wyjątkowej wieczerzy muszę przygotować potrawy i dokładnie wysprzątać dom. Wtedy aby się odstresować włączam muzykę. Najczęściej swoje ulubione kawałki albo kolędy, które sprawiają, że jeszcze bardziej wyczuwam tę atmosferę świąt.

  • Alice139

    Przedświąteczne generalne mieszkania sprzątanie,
    potraw przygotowywanie,
    pysznych ciast wypiekanie,
    nad prezentami się zastanawianie,
    choinki ubieranie,
    dekoracji na stole przygotowywanie
    Napięcie wtedy wzrasta,
    Stresowi mówię w święta basta.
    Relaksująco to działa na mnie medytacja,
    po której jest pełna satysfakcja.
    Mam swoje miejsce zaciszne,
    i gdy tylko tam się „wcisne”,
    Usiadam po turecku na podłodze,
    dłonie układam na kolanach na prawej i lewej nodze.
    Zamykam oczy i nadchodzi rozluźnienie,
    Nabieram głęboko powietrze i powoli wypuszczam – orzeźwienie.
    Wracam później odprężona,
    Tak jakby nowo narodzona.
    Uśmiecham się do gości,
    Zajadam smakowitości.
    O przedświątecznych zawirowaniach już nie pamiętam,
    Tylko radosne i szczęśliwe w rodziną mam święta.
    To wszystko sprawia, iż święta magiczną nabierają moc,
    Nie potrzebny wtedy cieplutki czerwony koc.

  • msoleilm

    Co roku powtarzam sobie i rodzinie, że Święta się odbędą nawet jak okna będą nie umyte i kurz nie starty. By nie odczuwać stresu przed Świetami, zaczęłam już porządkować dom ponad miesiac temu i wydawało mi się że mam wszystko pod kontrolą do czasu kiedy łapie sie przeziębienie czy zostaje w pracy po godzinach.
    Kiedy dopada Cię stres, weź 3 głębokie wdechy i powiedz sobie : „Dam rade” …. Marze by Świeta były czasem odpoczynku a nie tylko bólem pleców i nóg.
    Pozdrowienia dla wszystkich zapracowanych kobiet

  • Emila K.

    Najlepiej to się dobrze zorganizowac rozplanowac wszystko w czasie nie kupowac na ostatnią chwile prezenty kupic ze dwa tygodnie przed swietami co komu duzy wybor nie ma takich rlokow, zrobic liste zakupow co chcemy co nam potrzebne, roplanowac kiedy i jakie potrawy robimy miec wszystkko poukladane i zapiete na ostatni guzik

  • Edyta

    Jak ze stresem sobie radzę?
    Już odczuwam go na wadze!
    Tutaj piernik, czekolada
    pralinek cała brygada!

    Ciężko tak jest się powstrzymać,
    gdy ze stresem mam wytrzymać
    i przygotowaniom kroku dotrzymać

    Lecz mam na to dobrą radę,
    więc zaparzam dziś herbatę.
    Ona uspokaja mnie.
    W kuchni nie jest już tak źle!

  • Magdalena

    Przedświąteczny stres dopada każdą z nas,
    bo przecież Święta to przygotowań czas.
    Sprzątanie, gotowanie, choinki ubieranie,
    wprawia nas w nie lada zakłopotanie.
    Czy ze wszystkim zdążymy ? Zadajemy pytanie,
    czy jeszcze czasu na zrobieniu makijażu mi zostanie ?
    Wtedy nie zwlekam, zapraszam do kuchni męża,
    bo on w doprawianiu dań zwycięża.
    Proszę, by nakrył do stołu, podał wszystkie dania,
    a ja w tym czasie zabieram się do szykowania.
    Mąż w kuchni radzi sobie doskonale,
    podśpiewuje kolędy i nie stresuje się wcale.
    Właśnie w ten sposób ze stresem wygrywamy,
    bo pomagamy sobie nawzajem i bardzo się kochamy.

  • Weronika

    Zawsze przygotowuję wszystko w rodzinnym gronie, to świetna zabawa, czas żeby zacieśnić rodzinne więzy no i sama oczywiście mam mniej do roboty   Staram się również nie zostawiać niczego na ostatnią chwile, wszystko co mogę zrobić wcześniej(sprzątanie, przygotowywanie niektórych dań,kupowanie prezentów), żeby dla własnego spokoju mieć to „z głowy”. Dodatkowo zawsze biorę 1-2 dni wolnego przed świętami(oczywiście jeśli to możliwe) żeby faktycznie wczuć się w klimat świąt i nie przejmować się w tych dniach pracą zawodową. :

  • Magdalena

    Przygotowania na święta to nie lada wyzwanie,
    trzeba przygotować się na stres i narzekanie.
    Lecz ja uzbrajam się w cierpliwość i włączam kolędy,
    bo wiem, że w kuchni jest czas na sukcesy i błędy.
    Śpiewam świąteczne piosenki więc stres znika,
    a na jego miejscu pojawia się wesoła muzyka.

  • Natalia

    Przedświąteczny stres? A co to ? Jak dla mnie takie coś nie istnieje! Zawsze 12 potraw, jak się coś nie zmieści w lodówce, jakże życzliwy staje się mój balkon. Dom udekorowany, zakupy zrobione, rodzina przyjechała. Prezenty wybrane, opisane, spakowane. Tradycje zachowane – sianko pod obrusem, jedno nakrycie pozostawione puste, kolędy puszczone, dom poświęcony. Wszystko jest, zasiadamy do stołu, martwić, bądź stresować można się tylko obolałym brzuchem, bo trzeba wszystkiego spróbować 😉

  • ania

    Skutecznie z obowiązkach świątecznych i związanych z nimi stresem pozwala mi zapomnieć moja dwuletnia córcia, która tak pochłania mój czas i uwagę, że nic nie jest w stanie mnie bardziej zestresować niż jej wybryki i rozrabianie 🙂

  • Ewa G-S

    Sposób na świąteczny stres? Zaczarować go! Z moimi pomocnikami – całą przedszkolną grupą małych Czarodziejów i Czarodziejek na pewno damy radę! Wymyślimy specjalne zaklęcie, przygotujemy potrzebne do uważenia eliksiru składniki, i przemycimy go Rodzicom we własnoręcznie przygotowanych pierniczkach. Wtedy żaden stres nie będzie miał do nas dostępu – mocą naszego zaklęcia wszelkie przeszkody i smutki zamienią się w zabawne historie i dodadzą sił do dalszych świątecznych przygotowań!